| *** INDEX * IKONY * OBRAZY * WYSTAWY * RECENZJE * GOŚCIE * IMPREZY * BIOGRAFIA * LINKI * KONTAKT * MAPA STRONY * |
To, co się kocha, wcale nie musi być łatwe Rozmowa z artystą malarzem Tadeuszem Zielińskim
Tadeusz
Zieliński: To fakt, że ikona nie ma takiej przestrzeni, jaką mają pejzaże
realistyczne, ale dlatego, że rządzi się ona swoimi prawami, sobie tylko
właściwymi. Ona emanuje swoistym ciepłem, światłem wręcz, ale nie tym
z zewnątrz, nie odbitym, nie namalowanym, lecz tym. które wynika z niej
samej, z jej treści. ŚD: A nie ma pan nieraz poczucia przemijalności, kiedy się patrzy na te mury fortów, efekt wysiłku kilku pokoleń, ludzi, którzy starali się tu przetrwać, obronić miasto, a potem pomarli i rozdział historii się zamknął? Nie jest to owoc ludzkiej pychy? T.Z.; Pewnie, że każdy miewa takie refleksyjne myśli, zwłaszcza w późniejszym wieku Kiedy jednak oglądam te mury. one mi się kojarzą raczej z duchem, który włożyli w nie budujący je ludzie... "Tu bowiem jest specyficzny klimat, powietrze takie, jak nigdzie indziej na świecie, a kiedy człowiek stanie wobec morza, tego wielkiego żywiołu, to nawet jego problemy stają się mniejsze" ŚD: ...żołnierze, militaryści... TZ.: Ale widzi pan. los tak chciał, czy Bóg tak chciał, że w tych murach, które powstały, by się w nich bronić, by służyły wojnie, to właściwie tak naprawdę nie padł ani jeden strzał. Najważniejsze, że one dzisiaj służą sztuce i kulturze, co paradoksalne ale i... fajne. ŚD: Czy ma dla pana szczególne znaczenie to, że aktualnie mieszka pan w Świnoujściu? Wśród świnoujścian? T.Z.: Ja trochę wędrowałem po Polsce, byłem w Poznaniu, we Wrocławiu, trochę w Warszawie, ale Świnoujście jest chyba już moją ostatnia przystanią. Tak się zrosłem z tym miastem, że nie wyobrażam sobie, bym miał mieszkać gdzie indziej Tu bowiem jest specyficzny klimat, powietrze takie, jak nigdzie indziej na świecie, a kiedy człowiek stanie wobec morza, tego wielkiego żywiołu, to nawet jego problemy stają się mniejsze. Wrosłem tu korzeniami i tu chciałbym do końca żyć. Ludzie w Świnoujściu są trudniejsi niż gdzie indziej, bo tu jeszcze nie ma takich tradycji, jak w Krakowie, który powstawał z pokolenia na pokolenie. Tu jest zbieranina ludzi z całej Polski. Tu często przyjeżdżają ludzie, którym coś się nie udało, próbują w tym mieście wszystko zaczynać od nowa, są inaczej nastawieni do życia, bardziej pazerni, zaborczy w dążeniu do celu. Tu bowiem jest okno na świat. Nie jest to łatwe miasto, ale wcale nie znaczy, że nie jest piękne i kochane, bo to. co się kocha, wcale nie musi być takie łatwe Wywiad
przeprowadził Marek Skrzyński
|