Ikona
- znaczy obraz
źwięk
dzwonów, półmrok, reflektorem oświetlona ikona Matki Boskiej, malowana
na płótnie, zapach kadzideł, i gdyby nie lampki koniaku w dłoni można
by przypuszczać, że znajdujemy się w prawosławnej cerkwi. Nastrój pogłębia
cicho sącząca się muzyka cerkiewna.
Ikony wykonane przez Pana Tadeusza Zielińskiego zrobiły na wszystkich
ogromne wrażenie. Tadeusz Zieliński zwany "galernikiem" -
plastyk, dekorator, urodzony w Krakowie, mieszka w Świnoujściu od wielu
lat. Był twórcą pierwszej w Polsce Galerii Twórczości Ludzi Morza. O
sobie mówi: "Żyję sztuką i czasem udaje mi się z niej wyżyć. Jestem
zwolennikiem wszechstronności warsztatowej toteż w swoich wieloletnich
próbach twórczych uprawiałem rysunek i różne formy malarstwa na przemian
z rzeźbą, medaliarstwem, ceramiką i sztukatorstwem. Zawsze jednak wracam
do ikon. Fascynuje mnie jej niepowtarzalny, tajemniczy klimat. Jej przedwiekowy
pierwowzór i wszystko to co obok teologicznej treści ikon składa się
na czysto współczesną, abstrakcyjną formę obrazu".
Otwierając w galerii MDK wystawę swoich prac Tadeusz Zieliński powiedział.
" Po raz pierwszy spotkaliśmy się tutaj dwa i pól roku temu i cokolwiek
powiedziećby o czasie i jego przemijaniu dwa i pół roku to w życiu człowieka
niewiele, a jednocześnie biorąc pod uwagę wydarzenia jakie wypełniały
ten czas - to kawał historii. Historii, która wypełniona była przeszło
czterdziestoma imprezami. Ponad 40 spotkań różnych, ciekawych ludzi,
to ponad 40 wydarzeń artystycznych. Pomyślałem więc, że o przyjemnościach
organizowania wystaw innych i najwyższy czas, abym podjął się trudu
i ryzyka zaprezentowania swej wystawy".
Ekspozycja. którą mieliśmy okazję oglądać w galerii prezentowana była
wcześniej w Holandii. Po niej to Tadeusz Zieliński otrzymał ofertę zakupu
wszystkich ikon. Zanim zostaną, sprzedane, obejrzy je jeszcze Poznań
a następnie Szczecin w czasie Festiwalu Chórów- Cerkiewnych.
Wystawą ikon Tadeusz Zieliński zakończył swoja pracę na rzecz Galerii
MDK. Dziękując wszystkim za wspólnie przebytą drogę, życzył kontynuatorom,
a szczególnie wystawcom profesjonalnie prowadzonej działalności wystawienniczej.
Na wernisaż stawili się licznie artyści ze Szczecina i innych rejonów
Polski oraz wiele osób nie związanych zawodowo ze sztuką. Nie zabrakło
przedstawicieli władz miasta. Był Wiceprezydent - Adam Szczodry, Sekretarz
Miasta - Zenon Gudzowski, Naczelnik Wydziału Kultury Oświaty i Spraw
Społecznych - Mieczysław Wutkc

- Jak długo przygotowywał Pan te wystawę ?
- Całe życie. Bo to nie jest tak. że człowiek siada za sztalugami i
mówi "Teraz będę robił wystawę". Od kiedy zainteresowałem
się sztuka, od wtedy zaczęła rodzić się ta wystawa. Na ekspozycje w
dużej mierze złożyły się kopie ikon. które już kiedyś w życiu malowałem
i utraciłem. Chciałem Pokazać to, co zrobiłem kiedyś, co robię teraz
i co chciałbym robić w przyszłości
Czy w pełni zdołał Pan uporać się z tym zadaniem ?
- Niestety nie, zrozumiałem, że jest to niemożliwe. Teraz widzę, że
brakuje mi jeszcze pół roku pracy do uzyskania pełnego kształtu. A za
pół roku powiedziałbym to jeszcze nie to". Nieustannie będę poszukiwał
jakiegoś ogniwa. Gdybym więc uległ wątpliwością, ta wystawa nigdy nic
miałaby miejsca.
- Dlaczego Ikona? Czy zainteresowanie się tą formąmalarstwa jest wynikiem
Pana związków z kulturą Wschodu?
-Prawosławni twierdzą, że ludzie spoza kręgu ich wiary nie powinni malować
ikon. Nie należę do wyznawców kościoła prawosławnego, a mimo to moje
ikony akceptowane są przez ten kościół. W marcu lego roku otrzymałem
od mnichów z góry Atos w Niemczech zaproszenie do wystawienia swoich
prac w ich kościele. A tak naprawdę to nie wiem dlaczego ikona. Według
prawosławnych ikon. nie maluje człowiek, tylko Bóg, Jest w tym wiele
prawdy. Aby ją namalować, nie wystarczy posiąść biegłość warsztatu malarskiego.
Przekonałem się o tym parę razy malując ikonę- na poczekaniu" w
kilka minut. Owszem udała się ale wyraźnie jej czegoś brakowało. Zauważyłem,
że gdy maluję ikonę, musze coś przeżywać, dawać cząstkę siebie. Ponadto
ikona ma bardzo wiele wspólnego ze współczesny abstrakcja. W malarstwie
abstrakcyjnym wykorzystane są techniki działania, efekty, z których
buduje się ikonę.
- Jaka będzie Pana jesienna wystawa ?
-Planuję namalować tych wszystkich ludzi, którzy odcisnęli jakieś piętno
na moim życiu. Uwiecznić na obrazach swoich wszystkich przyjaciół.
- Jaki postawił Pan sobie cel twórczy i czy np. pragnie Pan "Zwisnąć
w Luwrze" ? lub trafić do tomu historii sztuki XX wieku?
-Dziś już nie mam takich ambicji. Celem moich działań jest dawać coś
z siebie innym i sprawiać im tym radość.
- Czy jest coś co człowiek oglądający wystawę Ikon powinien wiedzieć
?
- Absolutnie nic. Ikona to "niepisane Pismo Święte" stworzone
z myślą o ludziach najprostszych, oddziaływujące wizją, a nie słowem,
więc łatwe do odbioru i zrozumienia.
- Dziękuję za rozmowę.
W tracie wernisażu na temat twórczości Tadeusza Zielińskiego z jego
gośćmi rozmawiała Urszula Złotowska.
A oto jak odbierali wystawę goście:
Pan Adam Szczodry - Wiceprezydent Miasta:
- Atmosfera, która emanuje z tego miejsca jest fascynująca. Niesłychane
wrażenie wywołuje cerkiewna muzyka. Sądzę, iż temu miastu potrzebne
są tego rodzaju spotkania i lego rodzaju ludzie. Tworzenie dobrych wystaw
jest niezwykle cenną ideą. Czuję się tu bardzo dobrze.
Jerzy Chimiak - artysta plastyk ze Szczecina:
- Jest fantastycznie tak jak sobie wyobrażałem. Niesamowite było to,
że ludzie wchodząc przy dźwiękach dzwonów i blasku świec zaczęli mówić
szeptem, aż wreszcie milkli. To wywołało wspaniale wrażenie. Ludzie
zachowywali się tak jak gdyby przekraczaj i próg prawdziwej świątyni.
Jadwiga Porzeczkowska - pracownik Domu Kultury:
- Najpiękniejsza wystawa jaka zdarzyła się w tym Domu Kultury. Tyle
lal tu pracuje, lecz po raz pierwszy widzę tak perfekcyjnie dopracowaną
ekspozycję. Odnosi się wrażenie, że autor pracował nad nią całe życie.
Piotr Wieczorek - artysta plastyk ze Szczecina:
- Wystawa bardzo mi się podoba. Podziwiam techniczne wykonanie tych
prac. Ja sam, nie czuję ikony- ale jestem zachwycony techniczną stroną
wystawy.
Elżbieta Jędrzejewska - ekonomista:
- Piękna organizacja, scenografia i atmosfera.
Henryk Kendziur-Odon - architekt, specjalista od budownictwa
sakralnego:
-Tadeusz wszystko co uczynił, uczynił świadomie. Nawiązał do najstarszego
wieku bizantyjskiego oraz do przełomu bizantyjsko-rosyjskiego Złote
tło jest właśnie śladem Bizancjum. Tadeusz zaprezentował doskonalą technikę
i udowodnił, że posiada ogromną wiedzę na temat koloru. Udało mu się
zatrzymać w tych pracach to wszystko, co składa się na piękno i istotę
ikony.
Z żalem opuszczaliśmy tego wieczoru galerię. Niektórzy wrócili w
następne dni, aby kontemplować jej piękno samotnie.
|